zobacz również

Dzieci na łące z kolorową tkaniną nad głowami. Po co dzieciom socjoterapia, czyli o praskich zajęciach „Nie jesteś sam”
Siedzące dziecko Trudny temat przemoc rówieśnicza
Dziecko na deskorolce O motywacji słów kilka
Przystanek mediacja, kierunek współpraca
Warzywa na blacie Warzywa – nie, dziękuję!
POWRÓT

Liderzy przyszłości

Magdalena Szeniawska rozmawia z Peterem Twichellem, dyrektorem YouthBuild, który od 25 lat pracuje z młodymi dorosłymi, jest twórcą wielosektorowych programów pomocowych oraz konsultantem organizacji pozarządowych, administracji publicznej, biznesu i instytucji naukowych na całym świecie. 

Magdalena Szeniawska: Jakie zmiany przede wszystkich obserwujesz u uczestników programu YouthBuild przez wszystkie lata swojej pracy? 

Peter Twichell: Najważniejszą zmianą, jaką obserwujemy, a także o której mówią sami beneficjenci, jest ta dotycząca postawy i charakteru – wzrost odpowiedzialności, zaangażowania obywatelskiego i optymizmu. W badaniu przeprowadzonym w Stanach Zjednoczonych wśród 900 absolwentów YouthBuild sprawdzaliśmy, jak zmieniała się ich subiektywna ocena długości własnego życia. Okazało się, że po przejściu programu deklarowana długość życia wzrastała średnio aż o 34 lata. Z kolei w Bośni, na starcie, tylko 30% osób deklarowała jakikolwiek udział w życiu społecznym np. współpracę z organizacjami pozarządowymi, wolontariat, udział w wyborach, aktywność polityczną, a po ukończeniu programu ta liczba wzrosła do 78%. Program YouthBuild często niesłusznie sprowadzany jest do zwyczajnego stażu lub programu aktywizacji zawodowej. Zmiana zachodzi na znacznie głębszym poziomie – młoda osoba rozwija w sobie poczucie sprawczości i kompetencji, odpowiedzialności za współobywateli, odnajduje sens. 

Co jest Twoim zdaniem najmocniejszą stroną tego programu? 

Z jednej strony jego kompleksowość, a z drugiej wysokie wymagania, jakie stawiamy uczestnikom. Wiele zgłoszeń odrzucamy, bo kandydaci nie są jeszcze gotowi na udział w tak intensywnym programie, który wymaga od nich naprawdę wielkiego zaangażowania. Prócz oczekiwań ofiarowujemy uczestnikom realną pomoc w postaci posiłków, odzieży, szkoleń, mentoringu, wsparcia rówieśniczego, a także bezpiecznej przestrzeni i relacji opartych na wzajemnym szacunku. Wielu naszych wychowanków mówi wręcz, że program jest dla nich jak rodzina. Kiedy już podejmą wyzwanie, YouthBuild udziela im wsparcia na takim poziomie, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyli, w szkole czy nawet w rodzinie pochodzenia. Stosujemy podejście oparte na „surowej miłości”, ale w zamian towarzyszymy młodemu człowiekowi we wszystkich aspektach jego życia – w rozwoju edukacyjnym, emocjonalnym, technicznym, społecznym, psychologicznym i fizycznym. 

fotografia mężczyzny

Jakie są obecnie Twoim zdaniem największe zagrożenia czyhającego na młodych dorosłych ze środowisk defaworyzowanych? 

Brak nadziei i możliwości, dyskryminacja. Rynek bardzo się zmienił w stosunku do tego, co było 30 lat temu. Szansa na to, że dziś młody człowiek będzie bezrobotny, jest dwa-trzy razy większa niż kiedyś, w pokoleniu jego rodziców i dziadków. Skurczyły się znacznie możliwości pozyskania pierwszej pracy w rolnictwie, przemyśle czy biznesach rodzinnych. Znacznie trudniej jest zdobyć doświadczenie, a jest ono podstawowym wymogiem wielu pracodawców. Co więcej, system edukacyjny bardzo często nie przygotowuje uczniów do efektywnego radzenia sobie na rynku pracy. Programy nauczania szkół są archaiczne i niedopasowane do potrzeb biznesu. Część młodych ludzi po prostu zbyt wcześnie wypada z systemu. Padają ofiarą stereotypizacji i dyskryminacji, które hamują ich wysiłki. Brakuje im narzędzi, żeby radzić sobie z tymi wyzwaniami. YouthBuild uczy ich, jak funkcjonować nawet w otoczeniu, które nie przyjmuje ich z otwartymi ramionami. Swobodnego operowania kodami kulturowymi tak, aby poprzez dopasowanie zachowania, stroju czy sposobu mówienia efektywniej radzili sobie w nowych sytuacjach. Biegłość w rozpoznawaniu i stosowaniu różnych kodów to dziś podstawowa umiejętność życiowa, która pozwala młodym przetrwać nawet w niekorzystnych warunkach. 

Obecnie pracujesz w Europie Środkowej. Jakie są najważniejsze różnice, które dostrzegasz, pomiędzy sytuacją młodych w USA i w naszej części świata? 

To ciekawe doświadczenie, bo dostrzegam znacznie więcej podobieństw między młodymi ludźmi niż generalnie różnic na świecie. Wśród młodych obserwuje się wzrost bezrobocia, wypadanie z systemu edukacji. To wpływa na stałe podnoszenie się kosztów pomocy społecznej i obniżenie produktywności gospodarki. Sytuacja zmusza coraz więcej państw do reagowania na potrzeby młodych obywateli. Uczeni szacują że w 2011 w Europie pokolenie NEET (ang. Not in Education, Employment, or Training), czyli bezczynnej młodzieży kosztowało państwa ponad 153 miliardów euro. W młodych drzemie ogromny potencjał ekonomiczny, do szerzenia innowacji i budowania społeczeństw obywatelskich. Ale istniejące struktury, mające angażować i mobilizować młodych, są nieefektywne. Dlatego właśnie YouthBuild International tworzy globalną sieć sojuszników we wszystkich sektorach – publicznym, prywatnym, NGO. Przed kolejnymi pokoleniami piętrzą się problemy do rozwiązania – zmiany klimatyczne, nierówności społeczne, konflikty czy rozpad więzi. Muszą być gotowi do stawienia im czoła. 

Co byś doradził specjalistom pracującym z młodzieżą i młodymi dorosłymi w Polsce? 

W całej Europie, w tym w Polsce, istnieje wiele niesamowitych programów dla młodych koncentrujących się na aktywizacji zawodowej, edukacji obywatelskiej, wsparciu psychologicznym, sporcie czy kulturze. Ich skuteczność podniosłoby bardziej kompleksowe podejście do rozwoju młodych, gdzie w ramach jednego programu uwzględnione zostaną wszystkie potrzeby. Dzisiejsza młodzież wymaga wspólnego działania wszystkich praktyków. Wielu z nich pracuje jakby w oderwaniu od innych sektorów i przez to jest skazana na marginalizację. Konieczne jest szukanie nowych sojuszników, podjęcie rozmów z sektorem prywatnym, na poziomie rządowym, z różnymi instytucjami i filantropami. Pomoc młodym ludziom jest w interesie wszystkich. To z szeregów tej młodzieży w przyszłości wywodzić się będą liderzy, innowatorzy, specjaliści i obywatele jutra. Dlatego dziś spoczywa na nas wszystkich odpowiedzialność za ich los. 

dwoje ludzi czarnoskórych

 

Źródło: Czasopismo „O!”, nr 3 (4), wrzesień 2016

Autor: Magdalena Szeniawska
Skip to content