zobacz również
Coraz mniej placówek wsparcia dziennego na Mazowszu
Jak wynika z danych Urzędu Statystycznego w Warszawie w latach 2019–2024 liczba PWD w województwie mazowieckim spadła o blisko 18 proc. Oznacza to, że ubyło 50 placówek.
Na niepokojące dane zwróciła uwagę już w 2016 r. Najwyższa Izba Kontroli, badająca wówczas funkcjonowanie PWD. W raporcie pokontrolnym kontrolerzy NIK odnotowali: „W latach 2012–2016 (I poł.) liczba placówek w gminach, na terenie których prowadzono kontrolę, systematycznie się zmniejszała (…). Najczęstszym powodem likwidacji placówek był brak możliwości zapewnienia warunków lokalowych i sanitarnych zgodnie z wymogami ustawy o wspieraniu rodziny.” (…)
Stały trend
Kontrolą objęto wówczas placówki w różnych rejonach Polski, w tym na Mazowszu. Z perspektywy czasu widać, że zjawisko znajdujące odzwierciedlenie w ustaleniach NIK sprzed 10 lat nie miało przejściowego charakteru, a w mazowieckiem przybrało, zwłaszcza w ostatnich latach, postać stałego trendu.
Żeby się o tym przekonać, wystarczy prześledzić informacje publikowane corocznie przez Urząd Statystyczny w Warszawie. Według nich liczba PWD na Mazowszu od kilku lat systematycznie maleje. W 2019 r. było ich 282, rok później 278, a w kolejnych latach odpowiednio: 259 (2021), 247 (2022) i 236 (2023). Ostatnie dostępne dane podsumowują sytuację w 2024 r. i mówią o 232 placówkach prowadzonych w formie opiekuńczej, specjalistycznej, pracy podwórkowej lub w połączonych formach. Najwięcej placówek zlikwidowano na warszawskiej Pradze-Północ. Według wspomnianego raportu NIK: „w 2012 r. w tej warszawskiej dzielnicy funkcjonowało 19 placówek, w I połowie 2016 r. było ich 14”. Zgodnie z danymi Urzędu Statystycznego w Warszawie, na koniec 2024 r. zostało ich już tylko 9.
Za mało środków
Analizując sytuację badanych placówek, kontrolerzy NIK już 10 lat temu poruszali jej aspekt finansowy: „Środki otrzymywane na funkcjonowanie placówek wsparcia dziennego i realizację przypisanych im zadań nie zaspokajają w pełni potrzeb. Na potrzebę zapewnienia podstawowych standardów w placówkach, jak choćby odpowiednia temperatura i warunki lokalowe, zwracali uwagę w anonimowych ankietach zarówno rodzice, jak i dzieci uczęszczające do świetlic” – czytamy w raporcie pokontrolnym.
Potrzebny system
Ogromną rolę PWD i potrzebę systemowego wsparcia ich działania podkreśliła Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak, która 10 września 2025 r. zwróciła się do Ministry Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: „Są to często jedyne miejsca, gdzie po zajęciach szkolnych dziecko w spokojnych, bezpiecznych warunkach może wypocząć, spędzić czas z rówieśnikami, wziąć udział w zajęciach dodatkowych, przygotować się do zajęć szkolnych. Bez tej pomocy dzieci te często nie miałyby możliwości rozwijania zainteresowań i realizacji swoich hobby” – napisała, wnosząc „o zorganizowanie systemu całościowego wsparcia ww. placówek, aby zachęcić i ułatwić organom samorządu tworzenie i finansowanie tej formy wsparcia osób najmłodszych”.
Ministerstwo pracuje nad rozwiązaniami
Czy jest szansa na zmiany systemowe, wychodzące naprzeciw potrzebom PWD? Jak przyznała w niedawnym wywiadzie dla kwartalnika „O! Inspirujemy, Wspieramy, Motywujemy” Aleksandra Gajewska, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, przygotowywana właśnie nowelizacja ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej nie obejmuje wprost placówek wsparcia dziennego. Nie oznacza to jednak, że ministerstwo nie dostrzega PWD.
„Ich wzmocnienie traktujemy jako wyzwanie na kolejne etapy zmian – nad którym już teraz pracujemy w resorcie” – powiedziała Aleksandra Gajewska we wspomnianym wywiadzie.
Autor: Przemysław Bogusz
źródło fot.: Freepik